PRZERWANE MILCZENIE

PRZERWANE MILCZENIE

milczałem przez tak wiele lat
spałem długim snem
jakby dni i noce rozciągały się
w nieskończoność
i starały dogonić
niczym psy spuszczone w uwięzi
dekadę wpisującą się w kolejną dekadę
nie mogące powstrzymać
wypadających kartek z kalendarzy
spadających na ziemię
jak siwe włosy
w końcu otworzyłem oczy
otworzyłem usta
i z mej piersi
nie mógł wydobyć się żaden głos
ręce oplotły spuchnięte gardło
jeśli ja nie będę krzyczał
to puste oczodoły zdarzeń
uderzą jak grom
i jak wielka trąba powietrzna
zburzą każdy mur
i przerwą moje milczenie
662.


GDZIE JESTEŚ

tak bardzo chciałem krzyczeć
chciałem wypowiedzieć twoje imię
ale martwa cisza
zamknęła mi usta i oczy
wiem że jesteś obok
wiem że nie słyszysz
dlatego idę pod stromą górę
nikogo nie prosząc o pomoc
i będę wspinał się zbyt wysoko
aby widzieć więcej i czuć więcej
ale powiedz mi
czy ty jeszcze
mnie pamiętasz
są miejsca gdzie byliśmy razem
a teraz tam jest totalna pustka
i nie ma już tam ciebie
nie ma już tam mnie
663.


WIROWANIE

jeszcze moment
jeszcze chwila
klika par mącących ciszę
szepty i ciche głosy
słowa wypowiedziane
po hebrajsku i aramejsku
jak w lepkiej membranie
jeszcze chwila
pani siada
pani wstaje
pan w ukłonie
patrzy łapczywie
ręka już blisko
usta przy uchu
zaczyna się wirowanie
światła ciemnieją
sylwetki się rozmywają
jak na karuzeli
może trwa to chwilę
może całe wieki
taniec zabiera im dusze
i po latach
w tym miejscu
oni dalej wirują
wpatrzeni tylko w siebie
664.


STARA KOBIETA JUŻ NIE WYSIADUJE

to było takie dziwne
niby tłumy ludzi
wyszły na ulice
a tutaj tak pusto
jeszcze przed chwilą
słychać było tysiące głosów
kobiet
mężczyzn
dzieci
krzyczących do swoich
telefonów komórkowych
nikt na nikogo nie patrzył
ludzie nie rozmawiali ze sobą
tylko krzyczeli do słuchawek
na placu został
jeden świadek
powiedział że przyszła
stara kobieta
co do tej pory
wysiadywała w domu
i zabrała wszystkim
telefony komórkowe
było to jak trzask bicza
jak zabranie ludzkiej duszy
nastąpił płacz i zgrzytanie zębów
i wszyscy rozbiegli się
do swoich domów
dlatego
tutaj tak pusto
665.


LHC

sen skończył się tak nagle
nikt nawet nie wiedział kiedy
gdy wielki zderzacz hadronów
otworzył bezkresną paszczę
jak smok który w końcu
opuszcza swoją jamę
rozwija swoje szatańskie skrzydła
i leci w otchłań bez końca
nie zieje ogniem
bo ognia już nie ma
połyka czas i przestrzeń
ci co się bali
że otworzy się otchłań
już się nie boją
bo ich już nie ma
nie ma też otchłani
666.


MOŻNA NIENAWIDZIĆ

starsza kobieta
idzie ulicą
patrzy ci prosto w oczy
i widzisz ze cię nienawidzi
młoda dziewczyna
siedzi na ławce w parku
znasz dobrze ten uśmiech
mówi że cię nienawidzi
a ten facet po pięćdziesiątce
co w krzaki rzucił
puszkę po tanim piwie
wykrzyczał z zamkniętymi oczami
nienawidzę cię
czy to polityka
czy to codzienność
to nie jest miłość
to nie jest radość
to takie życie
można nienawidzić

667.